piątek, 1 maja 2015

Coś specjalnego.

Kiedy - parę miesięcy temu - Sound Tropez ogłosiło, że nagrywa audiobooka do komiksu Samojlika, byłam bardziej, niż zaintrygowana. A że obiecali, że jeśli się kupi w przedsprzedaży, to się zdobędzie kilka fajnych gadżetów, skusiłam się natychmiast. Aczkolwiek głównie dlatego, że uwielbiamy komiksy z tej serii i bardzo chciałam się dowiedzieć, jak (i czy w ogóle) można z tego zrobić słuchowisko.


Paczka przyszła do mnie wczoraj - duża i piękna. :) W środku znalazłam same cuda - poduszkę z nadrukiem w gryzonia, takąż przypinkę, kolorowankę z przymrużeniem oka (wraz z kredkami) i - w ramach rekompensaty za spore opóźnienie premiery - grafikę z autografami twórców słuchowiska.




Najważniejsze jednak jest samo słuchowisko - olśniewające. Świetny Barciś w roli narratora, muzyka, która wprowadza nadzwyczajną atmosferę (lekko dramatyczną, w końcu to niemalże kryminał), prawdziwe odgłosy lasu, aktorzy zaangażowani w swoje role w sposób godny podziwu i pięknie napisane uzupełnienie treści komiksu o elementy opisowe, zastępujące obrazki. Mistrzostwo świata.



Słuchowisko w cudownym stylu. Nie jest to zwykła "bajka-grajka", to cały spektakl.
Pamiętacie zamieszanie wokół audiobooka "Narrenturm"? Że niby takie wspaniałe, muzyka, rozpisanie na role, itd.? Ryjówka mu w niczym nie ustępuje jakością. :D




Cudowna opowieść dla dzieci późnoprzedszkolnych i wczesnoszkolnych. Według mnie dla dzieci od piątego do dziesiątego roku życia (mniej więcej). Do słuchania także z rodzicami, których nie będą bolały zęby przy słuchaniu, bo takie to ładne. :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz